.W tym miesiącu
.Ludzie

Artur Więcek "Baron"


Fot. Piotr Uss Wąsowicz
ARTUR WIĘCEK ,,BARON” (1967) – scenarzysta, reżyser. Dla telewizji publicznej współtworzył i realizował pierwszą serię „Rozmów na koniec wieku”, wyreżyserował „Historię filozofii po góralsku wg Tischnera” (nagroda Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, oraz Jańcio Wodnik na festiwalu „Prowincjonalia we Wrześni), a także cykl dokumentalny „Archiwum polskich wydarzeń kulturalnych”. Jest współscenarzystą filmów telewizyjnych „W tym domu nie straszy” oraz kontynuacji „W tym domu nadal straszy” i serialu animowanego „Kleofas w świecie kapitalizmu” (nagroda Fundacji Przedsiębiorczości).
Jego debiut fabularny „Anioł w Krakowie” był nagradzany i nominowany do najważniejszych nagród filmowych (zdobył m.in. trzy nagrody na Festiwalu Filmowym w Gdyni, w tym za najlepszy debiut reżyserski oraz trzy we Wrześni, a także aż w czterech kategoriach nominowany był do najbardziej prestiżowej nagrody polskiego środowiska filmowego - Polskich Orłów). Dodatkowym wyróżnieniem było to, że film był pokazywany był w kinach na wszystkich niemal kontynentach, w tym m.in. w Los Angeles, Chicago, Seattle, Toronto, Sydney, Melbourne, Hamburgu, Sztokholmie i Helsinkach…
Jego drugi kinowy film pełnometrażowy – „Zakochany Anioł” – miał swą premierę 21 kwietnia 2005 roku w Hollywood przy Bulwarze Zachodzącego Słońca…
Jego trzeci film kinowy to „Jegomość Tischner i jego filozofia po góralsku”, oparty o serial „Historia filzofii po góralsku wg ks. Tischnera” (2006 premiera, dystrybucja kinowa: 2007).
W roku 2007 zadebiutował jako reżyser teatralny, wystawiając w szkole teatralnej w Krakowie „Kabaret filozoficzny”, oparty o własną adaptację tekstów ks. Tischnera z Krzysztofem Globiszem w roli głównej.
W roku 2008 ukończył dwa duże filmy dokumentalne: „Tischner: ksiądz na manowcach” oraz „Marek Edelman. Życie. Po prostu” (również pod tytułem: „Dowódca Edelman”).
Oprócz kina lubi gęś nadziewaną drobiowymi sercami, a także zmrożoną, czystą wódeczkę.

 „Baron” dla „Gazety Wyborczej”
- Mam nadzieję, że zawsze będę robił filmy w Krakowie. Nie chodzi zresztą tylko o filmy, ale o to, żeby się spotkać, pogadać, nie myśleć o tym, że trzeba jechać do Warszawy. Poza tym jest coś takiego jak klimat miasta, jak miejsca w których się cos robi, jak pasaż, który się mija. Tutaj mamy wyjątkowy klimat bez inscenizacji. Jesteśmy z Krakowa i chcemy o tym mówić, opowiadać o naszych miejscach z pomocą tych, a nie innych aktorów. Wszystko, co do tej pory robiliśmy, opierało się na trzech rzeczach – kumple, to miasto i pozytywne myślenie.

.Menu